sobota, 4 listopada 2017

II.XVIII *specjalny*

- Fabian Fein był wybitnym przywódcą Armii w Szóstce. Potrafił świetnie kierować całą armią i posiadał wielki posłuch. Jego Armia pomogła wygrać wojnę i doprowadzić Londyn do ładu. Kiedy inni nie potrafili powstać po wojnie Fabian wraz z innymi przywódcami pomogli wznieść przyjazne kolonie, które zostały nazwane numerami. Wokół nich zamieszkanie zostały różne małe i duże wioski, które też pomógł rozbudować. Każdy chwalił Fabiana. Jednak po śmierci swego ojca jego matka popełniła samobójstwo z tęsknoty zostawiając dorosłego już syna jako dziedzica Szóstki. Prowadził on rządy sprawiedliwe, ale niestety surowe. Nie chciał, aby wojna czy inne czynniki osłabiły Szóstkę. Poznał kobietę, w której się zakochał. Nazywała się Mirieen Brixteer. Była młodsza od Fabiana. Podziwiała jego zaangażowanie w życie Szóstki. Brała z niego nie raz przykład. Niestety dowiedział się, że to uczucie było ulotne, gdy poznał czarnowłosą piękność o imieniu Serena. W bardzo młodym wieku kochankowie wzięli ślub i Serena stała się panią dworu Szóstki. Po paru miesiącach dowiedziano się o tym, że Serena jest w ciąży. Cieszono się z tego. Rok później na świat przyszedł jej syn, którego nazwali Damenem. Był to pełnoprawny dziedzic Szóstki po śmierci ojca. Serena opiekowała się nim, oddawała mu swą matczyną miłość. Gdy Damen miał 6 lat rządy ojca powoli traciły znaczenie. Za bardzo wdrożył się w Lab, który miał pomóc dzieciom takim jak jego syn - wybranym o specjalnej krwi. Fabian wiedział, że takich dzieci jest wiele. Tam spędzał czas z Mirieen i Haythamem - wtedy już małżeństwem. Niestety kobieta imieniem Susanne podtruwała Fabiana, przez co czuł się osłabiony i nie potrafił już panować nad Szóstką. Spłodził on córkę, której dał na imię Felice. Niedługo po tym zmarł. Niestety nie w wyniku podtruwania, ale Susanne zabiła go. Damen poznał Violet, która powoli zmieniała jego przekonania co do Labu. Była jak nieznośny wirus. Nikt nie wiedział, co stało się z córką Feinów a także matką. Niektórzy mówią, że się powiesiła. Niektórzy, że jeszcze żyje. Mirieen i Haytham próbowali przemawiać Damenowi do rozsądku, ale nawet zauroczenie Damena do Mirieen nie przynosiło skutków. Mirieen odeszła z Labu razem z mężem - nazwano ich zdrajcami. Mirieen urodziła córkę o imieniu Vellian, którą miał się zająć Damen. Chłopiec zgodził się. Parę razy widział dziewczynkę, byli sobą zafascynowani tak jak dziecko może być. Dziewczynka lubiła Damena. Mieli razem zdjęcia, zżyli się ze sobą. Mieli przecież spędzić całe życie ze sobą. Zbliżały się dni, kiedy zapadł wyrok na rodzinę Hawków - zabić ich. Generał Fein miał to oczywiście uczynić jako, że kiedyś był z nimi blisko. Lab nie wiedział, że nic się nie zmieniło i nie miał zamiaru zabijać dziewczyny - swego przeznaczenia. Podczas korespondencji wyjawił plany Mirieen. Matka Vellian wiedziała jak dziewczynka może zareagować, kiedy zobaczy, że jej najlepszy przyjaciel, osoba jej bliska zabija rodziców. Postanowili usunąć z jej pamięci Damena raz na zawsze. Od tego czasu Damen oglądał ją z daleka. W wieku swojej pełnoletności zabił rodziców Vellian na jej oczach. Wiedział, że dziecko tam jest i na to patrzy. Uprzedził o tym nawet jej matkę. Zostawił dziewczynce liścik, że ona będzie następna i dali jej w spokoju żyć. Po tym zdarzeniu nie widział wcale dziewczyny. Ich kontakt padł. Dziewczynka chodziła od psychiatrów do psychiatrów, nie mogła znaleźć swojego miejsca w Szóstce. Dali ją do sierocińca w Czwórce, a później rodziny zastępczej. Zaczęła tam nowe życie, miała czystą kartę. Nie pamiętała o generale, co jemu trochę przeszkadzało. Przez parę lat przecież byli zżyci ze sobą, a nagle nic dziewczyna nie wiedziała o nim. Chodziła do szkoły, uczyła się dobrze. Najlepsza uczennica.  Stała się przyjaciółką Bethanie i Cedricka. Parę lat później armia Szóstki, jak się później okazało - Lab najechał na Czwórkę w poszukiwaniu dziewczyny. Damen wiedział, że dziewczyna gdzieś tu jest. Natrafił na dziewczynę, która nie podała mu swojego imienia. Spodobała się mu, wręcz poczuł coś do niej. Jej charakter zaciekawił go. Spotkał się z nią, przez co został później ranny. Odkrył w końcu, że to córka Hawków patrząc w akta. Nie mówił tego w Labie, bo nie chciał, aby cokolwiek się jej stało. Jednak wyszło wszystko na jaw. Generał próbował wszystkimi siłami, aby nic się dziewczynie nie stało. Poznała jego prawdziwe oblicze. Mimo wszystko nie odeszła od niego. Mimo Labu, mimo tego, co się stało. Nie odeszła. Została. Dlaczego została, Vellian?
- Bo generała kochała.. I kocha.. - odpowiedziałam wiedząc, że tak naprawdę jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz